• Wpisów:7
  • Średnio co: 220 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:54
  • Licznik odwiedzin:2 110 / 1761 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rozdział 2
Studio On Beat
Violetta w studio wpadła na Leona, pewnego siebie chłopaka uznawanego za jedną z gwiazd studia. Upadli na podłogę.Po chwili Leon wstał i pomógł wstać Violetcie. Popatrzyli sobie w oczy i poczuli się niesamowicie.
Serce zaczęło bić Violetcie jak szalone, poczuła się wyjątkowo. Takie same uczucia towarzyszyły Leonowi.
*Violetta*
Bardzo cię przepraszam, nie czuję się najlepiej, zgubiłam się, nie mam pojęcia co się ze mną dzieje.
*Leon*
Ciii. Spokojnie. Nic się nie stało. Nie musisz już nic mówić.
*Violetta*
Stało się, powinnam była uważać jak idę.
*Leon*
Naprawdę nic mi nie jest, a tobie nic się nie stało?
*Violetta*
Nie.
*Leon*
Jestem Leon, a ty?
*Violetta*
Violetta.
*Leon*
Piękne imię, tak samo jak jego właścicielka.
Violetta zaczerwieniła się. Pierwszy raz słyszała komplementy od chłopaka, ale starała się to ukryć. Leon złożył jej propozycję.
*Leon*
Mówiłaś, że się zgubiłaś. Powiedz mi na jakiej u;icy mieszkasz, odprowadzę cię do domu. Doskonale znam to miasto.
*Violetta*
Dziękuję ci bardzo. Sama chyba nie trafię. Tutaj masz adres.
Dziewczyna wyjęła kartkę ze swojego pamiętnika.
*Leon*
Zaraz pójdziemy. Pójdę tylko do sali zabrać mój plecak. Poczekaj chwilę. n
*Violetta*
Dobrze, poczekam tu na ciebie.
*Leon*
Wrócę na chwilę.
Całą sytuację z Leonem i Violettą obserwowała gwiazda studia Ludmiła i jej przyjaciółka Naty. Leon bardzo jej się podobał, ale ostatnio nie zwracał na nią uwagi.
Dziewczyna podeszła do czekającej koło drzwi Violetty.
*Ludmiła*
Kim jesteś dziewczynko?
*Violetta*
Jestem Violetta, a ty?
*Ludmiła*
Ludmiła, gwiazda tego studia, co tu robisz?
*Violetta*
Nic, zgubiłam się, dotarłam tu przez przypadek.
*Ludmiła*
Co robiłaś z Leonem?
*Violetta*
Yyyy... Nic, rozmawialiśmy tylko, obiecał mi pomoc.
*Ludmiła*
Oj biedactwo, słodka i niewinna. Odczep się od Leona, bo inaczej mnie popamiętasz.
*Violetta*
Czy ty jesteś jego dziewczyną?
*Ludmiła*
Tak, jestem. Odczep się od niego.
Słysząc to Violetta poczuła się źle. Leon podrywał ją mając dziewczynę. Postanowiła na niego nie czekać i szybko wybiegła ze studia.
Po kilku chwilach przyszedł Leon i nie zastał Violetty. Zdziwił się, że jej już nie ma, miała na niego poczekać. Leon podszedł do Naty.
*Leon*
Naty, nie wiesz może gdzie poszła ta dziewczyna, która stała przy drzwiach?
*Naty*
Widziałam jak wychodziła ze studia i szła w stronę parku. Kto to?
*Leon*
A nikt. Pójdę już, narazie.
*Naty*
Pa Leon.
Leon wyszedł ze stdia i poszedł do domu.
Park
Violetta szła dalej po parku. Zatrzymała się na chwilę, popatrzyła w stronę studia i pomyślała o Leonie i pobiegł dalej. Gdy biegła zachaczyła o ciemnowłosą dziewczynę imieniem Francesca, obok niej szli jej przyjaciele Camila i Maxi.
*Violetta*
Oj bardzo cię przpraszam, jestem dziś bardzo roztargniona.
*Francesca*
Spokojnie, nic się nie stało. Mam na imię Francesca , a ty?
*Violetta*
Jestem Violetta.
*Francesca*
Miło mi cię poznać.
*Camila i Maxi*
Nam też.
*Francesca*
Violetto to są moi przyjaciele.
*Camila*
Jestem Camila.
*Maxi
A ja Maxi.
*Violetta*
Miło mi was poznać.
*Francesca*
Co tu robisz? Nigdy cię tu nie widziałam.
*Camila*
Jesteś nowa?
*Violetta*
Nie trafiłam tu przypadkiem, dziś przyjechałam tu z Madrytu. Zaszłam za daleko i zgubiłam się.
*Francesca*
Odprowadzimy cię potem do domu, gdzie mieszkasz?
*Violetta*
Tu masz adres.
*Francesca*
Więc chodźmy.
*Violetta*
Bardzo wam dziękuję.
Francesca, Camila i Maxi odprowadzili Violettę do domu.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec.
Jak wam się podobało?
Ancia <3
 

 
Rozdział 1
**Lotnisko**
*Violetta*
Wysiadam właśnie z samolotu wraz z tatą i moją guwernantką. Oto ja. Wreszcie w domu.
Violetta wraz z ojcem i guwernantką wsiadła do samochodu i pojechała do domu.
Dom Castillo
W drzwiach Violettę przywitali Ramallo i Olga oraz narzeczona jej ojca. Uściskali ją i doszedł jeszcze jej ojciec, przywitał się z obecnymi. Podeszła do nich Elsa, guwernantka Violetty.
*Elsa*
Bardzo mi przykro, ale muszę zrezygnować z posady nauczycielki pana córki, pania Germanie.
*German*
Czemu chce pani odejść, przecież nic takiego się nie stało.
*Elsa*
Nie chodzi o państwa, poprostu zadzwoniła moja córka i poinformowała mnie, że znalazła pracę, a ja muszę zająć się jej dzieckiem.
*German*
No trudno, jeśli pani musi. Muszę poszukać kogoś innego.
*Elsa*
Napewno znajdzie pan kogoś odpowiedniego. Do widzenia.
*German*
Do widzenia.
Violetta poszła się rozpakować do swojego pokoju. German natychmiast rozpoczął poszukiwania nowej nauczycielki dla córki. Wraz z Ramallo zaczęli drukować ogłoszenia. Z gory zeszła Violetta, która już skończyła urządzanie swojego pokoju.
*Violetta*
Tato, mogę wyjść na krótki spacer?
*German*
To wykluczone Violetto, długo nas tu nie było, nie znasz zbyt dobrze tego miasta moja droga.
*Violetta*
Tato co takiego może mi się tu stać? A poza tym znam to miasto, przeglądałam jego plan i zabytki jak byliśmy w Madrycie, bo bardzo tęskniłam za domem.
*German*
To wykluczone, nie.
*Violetta*
Ale tato! Ty zawsze znajdziesz wymówkę żeby mi czegoś zabronić.
*German*
Violetto nie znasz tego miejsca na tyle, by wychodzić na spacer już pierwszego dnia.
*Violetta*
Ale tato!
*Ramallo*
German pozwól jej, nic jej się nie stanie.
*Jade*
Tak kochanie, daj jej wyjść, a my będziemy mieli trochę czasu dla siebie. Nie widzieliśmy się trochę czasu.
*German*
No dobrze.
*Violetta*
Dziękuję.
Violetta wyszła z domu na spacer. Zaczęła śpiewac swoją piosenkę "En mi mundo".
Zaszła dalej niż chciała i znalazła się w zupełnie nieznanej dzielnicy.
*Violetta*
Bardzo się boję, tata chyba miał rację, nie znam tego miasta tak dobrze jak myślałam.
Przestraszona dziewczyna szła przed siebie, gdyż nie miała innego pomysłu. Dotarła do prestiżowej szkoły muzycznej Studio On Beat. Postanowiła wejść do środka, z nadzieją, że może znajdzie się tam ktoś kto odprowadzi ją do domu.
Weszła do środka. I wpadła na pewnego chłopaka....
Koniec. Jak myślicie kim jest ten chłopak?
Ancia <3
 

 
**Lotnisko**
Oto ja. Wracam z Madrytu do rodzinnego miasta - Buenos Aires. Do tej pory jeździłam po świecie, teraz wreszcie wracam tam skąd pochodzę, Jestem na lotnisku.
Zastanawiam się co mnie tam spotka. Czy znajdę miłość? Czy znajdę przyjaźń? Jak potoczy się moje życie?
Wsiadam do samolotu, wreszcie. Wracam do domu...


Koniec. Pierwszy rozdział pojawi się jutro.
Ancia <3
 

 
Oto bohaterowie opowiadania:
-Violetta
-Leon
-Diego
-Francesca
-Camila
-Ludmiła
-Natalia "Naty"
-Maximiliano "Maxi"
-Broduey
-Andres
-Angie
-German
-Olga
-Ramallo
-Nauczyciele Studia
-Lara
Mogą się jeszcze pojawić nowe postacie.
Ancia <3
 

 
Już dokonałam (narazie) wszystkich zmian na blogu. Zaraz dodam przedstawienie bohaterów i prolog opowiadania i być może 1 rozdział jeśli się wyrobię.
Ancia <3
 

 
Zaraz zajmę się zmianą wyglądu bloga i mam nadzieję, że uda mi się dziś napisać jeszcze bohaterów i prolog opowiadania.
Ancia <3
 

 
Tutaj Anita z bloga http://tinijestthebest.pinger.pl.
Na tym blogu będę pisać opowiadania o Violetcie.
Mam nadzieję, że Wam się choć trochę spodobają. Zapraszam.
Ancia <3